piątek, 10 lutego 2012

Dzień Wspólnoty!

Hej;)
Jak wam wspomniałam na spotkaniu, 26 lutego odbędzie się Rejonowy Dzień Wspólnoty. Tym razem będzie on miał miejsce na Bemowie, w Parafii Matki Bożej Królowej Aniołów, u Księży Michalitów. (ul. Ks. Bronisława Markiewicza 1 - trochę daleko ale damy radę). Nie znam jeszcze rozkładu dnia, ale jak będę miała jakieś informacje to je tu zamieszczę.

Czasami na Dzień Wspólnoty trzeba przygotować coś, co reprezentuje wspólnoty z różnych parafii. Na ostatnim DW mieliśmy "sztandar" z wypisanym cytatem z Pisma Świętego: "Nie bój się mała trzódko!". Każdy z nas narysował jedną owieczkę. Myślę, że to był bardzo fajny pomysł. Jak myślicie?



Pomyślałam, że jeśli teraz też trzeba będzie coś zrobić, to na pewno damy radę coś przygotować, prawda?

Na dzisiejszym spotkaniu padła propozycja zatańczenia belgijki. Jeśli nie wiecie jak się to tańczy to polecam obejrzeć ten film (z moich rekolekcji, ale mam nadzieję że mnie nie rozpoznacie:) )


No i na koniec przypominam że za tydzień będziemy grać w "Monopol na zbawienie" więc obecność bardzo mile widziana.

Zapewniam że będzie świetna zabawa:)
Pamiętajcie, że będziemy też kończyć temat o stworzeniu człowieka. Najważniejsza część - stworzenie kobiety:)

I jeszcze na koniec. Dostaliśmy zaproszenie na warsztaty muzyczne w marcu. Niedługo więcej o nich napiszę:)

I już na sam koniuszek chcę was zaprosić na imprezę ostatkową w Nadarzynie w przyszłą sobotę. Tutaj przesyłam link do wydarzenia na facebooku:
http://www.facebook.com/events/122675541187870/

To już koniec:)

Do zobaczenia za tydzień!

piątek, 4 marca 2011

Witam po przerwie...

Coś z tym blogiem nam nie idzie, ale jak powiadam pan Wołodyjowski "Nic to!". Zawsze można zacząć od nowa!

Dzisiejsze spotkanie upłynęło nam na delektowaniu się Księgą Sędziów. Jest ona naprawdę ciekawa i pouczająca, aczkolwiek kilka zdań wprawiło nas w zdumienie. Oto mowa o Samsonie i o tym jak sobie żonę wybierał:
"6 Wówczas opanował go duch Pana, tak że lwa rozdarł, jak się koźlę rozdziera, chociaż nie miał nic w ręku. Jednak nie zdradził się wobec swego ojca i matki z tego, co uczynił. (...) 8 Gdy po jakimś czasie Samson wracał, by wziąć ją za żonę, zboczył, by obejrzeć padlinę lwa, a oto rój pszczół i miód znalazły się w padlinie. 9 Wziął go więc do ręki i jadł, a gdy przyszedł do swego ojca i matki, dał im także, aby jedli, nie mówiąc im jednak, że miód zebrał z padliny lwa."
Jadł miód z padliny lwa!!!!!!!!
A z kolei gdy Gedeon przygotowywał się do bitwy z Madianitami" "5 Zaprowadził więc lud nad wodę, a Pan rzekł do Gedeona: «Wszystkich, którzy będą wodę chłeptać językiem, podobnie jak pies, pozostawisz po jednej stronie, a tych wszystkich, którzy przy piciu uklękną, pozostawisz po drugiej stronie»."
I tu jest wszystko jest jasne, aż nagle...
"6 Liczba tych, którzy chłeptali z ręki podnoszonej do ust, wynosiła trzystu mężów. Wszyscy inni pijąc zginali kolana. 7 Rzekł wówczas Pan do Gedeona: «Przy pomocy tych trzystu mężów, którzy chłeptali wodę językiem, wybawię was i w ręce twoje wydam Madianitów. Wszyscy inni mężowie niech wracają do siebie»."
Czy pies pije wodę z ręki podnoszonej do ust????

To były największe watpliwości które nas ogarnęły podczas rozważań nad tą księgą...

Na koniec ogłoszenie od Dniu Wspólnoty, który odbędzie się 13.03.2011 w parafii św. Józefa, w Ursusie. Mamy bardzo ambitny plan przedstawić plakat o wspólnocie w naszej parafii, jako że "W czasie zawiązania wspólnoty będzie miała miejsce prezentacja plakatów (format A3) w ramach wspólnot młodzieżowych i kręgów, tak abyśmy mogli lepiej wniknąć w treści Dnia Wspólnoty." zyniesie jedną karteczkę
Na najbliższym piątkowym spotkaniu spróbujemy go skonstruować. Nasz plan polega na tym aby każdy przyniósł jedną kartkę, a ze wszystkich kartek zlepimy piękny plakat. Jakieś inne pomysły? Aha, i musimy wybrać cytat z Pisma, który by mówił coś o wspólnocie... Powodzenia w myśleniu:P

Do zobaczenia!

środa, 3 listopada 2010

“Mów Panie, bo sługa Twój słucha”, czyli o tym jak słuchać Pana.

Mail od x. Andrzeja:

W dniach 10-12 grudnia 2010r. w domu rekolekcyjnym przy parafii p.w. Matki Bożej Królowej Meksyku w Laskach Warszawskich odbędzie się Diecezjalna Oaza Modlitwy. Zapraszamy wszystkich po 1st ONŻ, którzy pragną ożywić swoją modlitwę osobistą i zasmakować modlitwy wspólnotowej. Koszt to 70zł. Początek w piątek 10 grudnia o godz. 19.
Ania robi listę. Wysyłajcie zgłoszenia na asunday@wp.pl

niedziela, 17 października 2010

niedziela, 12 września 2010

Po wakacjach.

Jak zwykle spóźniony post, wiem przepraszam. Wakacje minęły już daaaaawno (tak dawno, że już ich nie pamiętam) a ja jeszcze nic nie napisałam. Phi, i nie napiszę.

niedziela, 20 czerwca 2010

Wakacje tuż tuż!

A już za nami przedwakacyjny dzień wspólnoty, który zgodnie ze zwyczajem odbył się w naszej parafii. Co prawda pogoda nam nie dopisywała (deszcz nie mógł się zdecydować czy ma padać, czy nie), ale odtańczyliśmy rytualne tańce i tuż po 15 udaliśmy się do kościoła na Mszę Świętą. Tam rozdzieliliśmy się na poszczególne oazy rekolekcyjne i zaśpiewaliśmy piosenkę roku 2010/2011 (każdego roku jest konkurs na nową piosenkę). Jako że jest ona bardzo piękna, postanowiłam ją tu umieścić:

Myślę, ze przyda się podczas oaz wakacyjnych:)Tekst można znaleźć na http://www.oaza.telzam.com.pl/aktualnoci-i-ogoszenia/145-piosenka-roku-20102011

Czy słyszeliście kiedykolwiek o Diakonii Misyjnej Ruchu Światło-Życie? Bo ja, aż do dzisiaj, nie. Otóż istnieje taka diakonia i organizuje misje w Kazachstanie, na Ukrainie... Najlepiej wejdźcie na www.misje.oaza.pl chociaż jest to strona jeszcze niedokończona. Ale polecam poczytać.

Jak już wspominałam, proponuję wyjazd wakacyjny do Taize w dniach 30.07-9.08.2010. Nie mam zbyt dokładnych informacji na ten temat; postaram się wkrótce je zdobyć i napisać na blogu. Na razie po prostu poczytajcie na www.przyjacieletaize.pl ( w poniedziałek wybieram się na modlitwę w parafii Ewangelicko-Reformowanej (Al. Solidarności 74) o godz. 19.00).

Obiecałam nie wstawiać zdjęcia, ale muszę wspomnieć o naszej wyprawie do letniego teatru w Parku Sowińskiego na spektakl Teatru Kwadrat "Co ja panu zrobiłem, Pignon?"

Pragnę zaznaczyć, że nic by się nie udało bez Ewy. I jej cudownego pomysłu na wzięcie karimat i koca. Mi się bardzo podobało. Mam nadzieję, ze wkrótce powtórzymy taki wypad.

niedziela, 13 czerwca 2010

Być ciocią czy nie być? Oto jest pytanie!

Jako że nic ciekawego się nie dzieje, postanowiłam opisać przeżycia moje i Agnieszki z pobytu na KOCu - pierwszym w historii Kursie Oazowym dla Cioć (w tym wypadku i Wujka), który odbył się w Słomczynie pod Warszawą w dniach 4-5 czerwca. A oto cała nasz ekipa:

Wzięłyśmy udział w kursie, aby dowiedzieć się trochę więcej o pracy cioć podczas rekolekcji Oazy Rodzin. I teraz wiemy już wszystko! W co się bawić, jak planować zajęcia (jak powtarza cały czas Karolina, moja współ-ciocia, trzeba zabawę skończyć na trzy minuty przed tym jak pierwsze dziecko zacznie się nudzić) oraz jak postępować w trudnych sytuacjach. Krótko mówiąc jesteśmy już DOSKONAŁYMI CIOCIAMI. Wspaniale nieprawdaż?

PS. Może z kursu pierwszej pomocy troche mało wyniosłam. Na zdjęciu poniżej próbuję (jak widać nieudolnie) zawiązać bandaż na głowie Karoliny. Miejmy nadzieję, ze nikt nie zostanie ranny w głowę!!!!

Oczywiście gorące podziękowania dla Magdy Leczkowskiej, na wypadek gdyby trafiła na tę stronę: Magdo, dziękujemy za cudownie przeżyty czas!

I na koniec najważniejsza informacja:
W następny piątek (18.06) organizujemy Agapę. Cóż to jest? Otóż słowo "agapa" po grecku oznacza braterską miłość. W czasach pierwszych chrześcijan był to zwykle wspólny posiłek, nieraz połączony z Eucharystią. Dziś jest to taka mini-uczta po wspólnej mszy świętej. Jedzenie i picie mile widziane!